czwartek, 25 lutego 2016

"Pani Hazel i Klub Rosy Parks" o sile kobiecej determinacji

Zawalczyła o swoją przyszłość, znalazła mężczyznę, który "dba o swoich", była białą panią z ogromnym domem, samochodem i służącą. Pani Hazel to główna bohaterka powieści ukazującej czasy walki czarnoskórych o prawo do godnego życia. Vida mimo, że była służącą, stała się kimś więcej niż tylko pomocą domową...

"Nic ci nie da wielkości umysłu, jeśli w sferze emocji pozostaniesz karłem" mawiał Floyd, mąż tytułowej bohaterki. I to właśnie o emocjach i skrajnych uczuciach jest ta książka.

Hazel i jej czarnoskóra służąca Vida, to dwie mocno doświadczone przez życie kobiety. Mimo, że różniło je tak wiele, a przede wszystkim kolor skóry i status społeczny, to były do siebie podobne.
Obie straciły synów, przez co stały się sobie bardzo bliskie, choć nic nie zapowiadało tak głębokiej więzi... Każda z nich na swój sposób walczyła o własną godność, dzięki temu mogły uczyć się od siebie i wspierać gdy wokół nie było pomocnej dłoni.

Te dwie kobiety uwierzyły, że każdy ma do opowiedzenia swoją historię i wiedziały, że tylko w ich rękach leży los ich samych oraz tych, których kochały najbardziej.

Książka Jonathana Odella to ponad 500-stronicowa opowieść o sile miłości macierzyńskiej, którą wszystkie kobiety niezależnie od pozycji społecznej i pochodzenia przeżywają równie intensywnie. Pojawiają się tu także te złe emocje, miłość do swojego "ja", egoistyczne oddanie się karierze i pozornej sławie, której zdobywanie naraża na cierpienie najbliższych i prowadzi do rodzinnych tragedii.

"Pani Hazel i Klub Rosy Parks"  to książka idealna na zimowe wieczory, będąca kolejnym głosem w sprawie praw człowieka i siły kobiet, które w połowie XX wieku potrafiły sprzeciwić się panującym zasadom i zawalczyć o "lepsze jutro".

--------------------------------------------------------------------------------------------------
http://www.wydawnictwowam.pl/

Tytuł: "Pani Hazel i Klub Rosy Parks"
Autor: Jonathan Odell 
Tłumaczenie: Zbigniew Kasprzyk
Rok wydania: 2015 r.
Stron: 524

2 komentarze:

  1. Myślę, że jest to naprawdę wartościowa lektura, będę miała tytuł na uwadze.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń